» » wydawnictwo m arcta » Strona 2

Ledwie zadnieje ten dzionek, ten biały, zaraz nasza jaskółeczka pod oknem szczebioce: Wstańcie dzieci! wstańcie dzieci, Bo już słonko złote świeci. Kto nie widzi rankiem słońca, Temu smutny dzień do końca. A kto ładnie wstaje rano, Ten zje piwo ze śmietaną.  Jak tylko to usłyszy Tadzio, wnet się z

26-10-2019 0 Czytaj

— Dla ciebie złem jest, że podupadasz na siłach i na majątku; a inni ponoszą tę szkodę, że się stają gnuśni, ospali. Gdy im ciebie zabraknie, radzić sobie nie będą umieli. Sądecki, człowiek rozumny, przyznawał żonie słuszność, ale nałóg stał się drugą naturą. Nie umiał odmówić, gdy go ktoś prosił o

26-10-2019 0 Czytaj

Sławomir był królem dobrym i rozumnym, władał sprawiedliwie i spokojnie obszernem swojem państwem. Państwa sąsiednie, wiedząc o jego potędze, ubiegały się o jego przyjaźń, a unikały z nim zatargów i wojny. Król obchodził właśnie narodziny trzeciego swego syna, Wieńczysława. Na tę uroczystość

25-09-2019 0 Czytaj

Tekst odczytu wygłoszonego przez Bolesława Prusa w 1901r. Tego samego roku w dniach 29 V - 5 VI odczyt drukowało "Słowo". Obecnie dostępna także w formie e-booka.

12-08-2019 0 Czytaj

O powstaniu listopadowym napisano już wiele tomów. Roztrząsano jego przyczyny, popełnione błędy, opisywano przebieg nocy listopadowej i rozgrywające się bitwy: pod Iganiami, Ostrołęką, Olszynką Grochowską. Pomimo tego, że pierwsze wydanie książki Artura Śliwińskiego ukazało się już w 1911 r. i od

30-07-2019 0 Czytaj

Słońce zaszło. Ciemną, zasłoną pokryła się powierzchnia oceanu Wielkiego, czyli Spokojnego. Po niej samotnie płynął niewielki okręt kupiecki, oświetlony kilku latarniami. Na każdym z boków nosił napis „Brytanja" — był to więc okręt angielski. Na pokładzie krzątała się gromadka żeglarzy. Między nimi

18-06-2019 0 Czytaj

Zbiór baśni, podań i legend różnych narodów. Tomy 1 i 2. Zebrał i ułożył Edmund Jezierski

16-05-2019 0 Czytaj

Fragment powieści: Kaprysy Kazia. - Wiśnie, wiśnie! czereśnie słodkie jak cukier! Tak wołała owocarka na dziedzińcu obszernej posesyi na Lesznie, podnosząc ku otwartym oknom koszyczek pełen soczystych owoców. Znaleźli się też zaraz kupujący i albo schodzili na dziedziniec, albo wołali do siebie

08-01-2019 0 Czytaj

W parę minut później na pienistym grzebieniu wzburzonej jeszcze fali kołysała się łódka z dwojgiem pasażerów, prawda że zmoczonych, ale żywych i całych. Nie brakło nawet żadnego węzełka. Łódce owszem przybyło ciężaru, gdyż dno jej zalała woda. Pierwszy ochłonął mężczyzna; podniósł maszt i umocował

07-01-2019 0 Czytaj
1 2