Ledwie zadnieje ten dzionek, ten biały, zaraz nasza jaskółeczka pod oknem szczebioce:
Wstańcie dzieci! wstańcie dzieci,
Bo już słonko złote świeci.
Kto nie widzi rankiem słońca,
Temu smutny dzień do końca.
A kto ładnie wstaje rano,
Ten zje piwo ze śmietaną.
Jak tylko to usłyszy Tadzio, wnet się z łóżeczka zrywa i zaraz Rozalię o wodę prosi, zaraz się myje, czesze, ubiera aż miło, a jaskółeczka wciąż mu przyśpiewuje:
Śpiesz się chłopcze, śpiesz mój mały,
Bo już wróble dawno wstały,
Wody z rzeki nanosiły
Beczkę piwa nawarzyły.
Słucha mój Tadzio, słucha, ale się tylko uśmiecha. Gdzieżby tam zaś wróble piwo miały warzyć! Ubrał się ładnie, czyściutko, idzie ojcu i mamie dzień dobry powiedzieć. - (fragment)
- Autor: Maria Konopnicka
- Kategoria: literatura dziecięca
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1928-01-01
- Liczba stron: 125
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Wydawnictwo M. Arcta