Mitologia słowiańska -
"Im mniej o mitach wiemy, tym bujniej rozrosła się umiejętność o nich, mitologia, niestety, koło, jakie ona dotąd zatacza, zupełnie błędne. Brak bowiem istotnych wiadomości zastąpiły mrzonki i rojenia. Tak zmyślili kronikarze miejscowi niemieccy w XV i następnych wiekach, gdy wszelki ślad po mitach
U króla Olch - Hans Christian
"Wielkie jaszczurki szybko przebiegały tam i na powrót po korze starego, popękanego drzewa, a kiedy się spotkały, rozmawiały z sobą po jaszczurczemu, ażeby się mogły zrozumieć. — Co się tam dzieje w pagórku olszowym? — mówiła jedna. — Co to za stuk i hałas? Już dwie noce z tego powodu nie zmrużyłam
Pieśń II (Na psalm Dawidów
Pieśń IINa psalm Dawidów LII Quid gloriaris in malitia, qui potens es in iniquitate? Czemu się chłubisz, tyranie, Z twoich praktyk złością możnych? Pańska dobroć nie ustanie Pilnować ludzi pobożnych. Ostrzejszy nad naostrzoną Brzytwę język twój pilnuje Nieprawdę zmyślać szaloną I na dobre
Futro - Zuzanna Ginczanka
Futro O, rysie, żbiki i pumy wypchane najpuszyściej, lisy o żółtych podszewkach i żółtych oczach ze szkła, o, runo rozwieruszone, rozpięte płasko i chytrze, poranki rozwieruszone, napięte ciasno na snach; o, grząskie, wilcze igliwo leśne jak sosen włosie,
Patmos - Fryderyk Hölderlin
Patmos Landgrafowi Homburga Bliski jest I do ujęcia trudny jest Bóg. Lecz gdzie jest niebezpieczeństwo, wzrasta Także to, co ocala. Mroki zamieszkują Orły, i bez trwogi stąpają Synowie Alp ponad otchłanią Na mostach lekko wzniesionych. Tedy, skoro spiętrzone są wokół Wierzchołki czasu I
Płyną ciche, srebrne łzy -
Płyną ciche, srebrne łzy... Płyną ciche, srebrne łzy i fioletów płynie żal w nieskończoną ciemną dal - pachną zwiędłe bzy - to Ty, duszo? Ty! W chmurach leci czarny ptak, niesie w szponach krwawy plon - - Czy to z Twoich dumnych łon - wyrwany ten znak? Tak, ma duszo, tak. - Tyś mię
Zaułek - Józef Czechowicz
zaułek kamienny kawałek świata zaułek w kwiatach jak dziewczę nikt na pewno nie zechce tutaj stukiem samochodu kołatać tak to tylko gdzie indziej wybucha zwycięski jazgot a to ciężkie platformy brzęczą w łańcuchy jadąc a to znowu fartuchy zarzuciwszy na głowę rozpychają się autobusy
Wieniec z liści odarty -
Wieniec z liści odarty Wieniec, odarty z liści, wreszcie zanieść muszę W ogród Ojca mojego, gdzie podmuch szeleści, I trwonić długo będę mą klęczącą duszę: Ojciec zna leki tajne, by zgładzić boleści. Pójdę, pójdę, przynajmniej zagadam szlochaniem: "O, spójrz, cierpień nad siły".