(Na skraju łączki mokrej...)
(Na skraju łączki mokrej...) Na skraju łączki mokrej, gdzie się ze mną sprzeczasz, Auroro, dużo żółtych uszczknąłem porzeczek, W podłuż drogi, gdym zrywał garście morw i ożyn Zielonych, posmak warg jej gorzkich we mnie ożył, Uśmiech żalu, gdy łzy jej płoche scałowałem. Krowy dzwoniące kroczą z