#manto - Łukasz Orbitowski
Cóż niezwykłego mogłoby się przydarzyć kelnerowi po pięćdziesiątce mieszkającemu samotnie z nadopiekuńczą matką na warszawskiej Pradze? Złote lata wysokich zarobków i sutych napiwków w Kameralnej ma dawno za sobą, odkąd w latach dziewięćdziesiątych zamknięto lokal i znalazł się na bruku. Nikt nie
(Ziemia jak ognia słup...) -
(Ziemia jak ognia słup...) Ziemia jak ognia słup. Tnie bat; a nie zna czasu -- kamień kruszy, na oślep rzeźbi ciemne dusze w zwalistych trumnach lat. I katorżnicza huczy noc, pod niebem skośnym ogień dławi, i jęk szubienic jak żurawi u studzien pełnych głów i rąk.
Gdy się Chrystus rodzi -
Gdy się Chrystus rodzi... Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi, Ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi; Aniołowie się radują, Pod niebiosy wykrzykują: Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo. Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli, Aby do Betlejem czym prędzej
Samowiedzy! Boleści! -
Samowiedzy! Boleści! Samowiedzy! Boleści! Nieczyste powaby! O, strugo stara szlochu pod instynktem słabym Skryta; opar znad morza: ty, krucha rozwago! Wraz ze mną przestąpicie próg, tę sionkę nagą O zmierzchu; zapalicie lampę zalęknioną; I wszystko brzemię szczupłe, które moje łono Dorzuca
Porta Nigra - Stefan George
Porta Nigra Ingenio Alf. Scolari Żem też się zbudzić musiał w waszym czasie, Którym znał przepych grodu Trevirianum, Siostrzycy chwałę gdy dzieliła: Romy. Gdy wzrok płonący wielki legii szyki Pancernych widział. Kiedy na arenie Frankowie jaśni zadławiali lwy. Przed pałacami trombity - i
Sabałowa bajka - Henryk
"Siedliśmy wokół ogniska wsłuchani w tę ciszę tatrzańską, która aż w uszach dzwoni. Zbliżała się już i godzina spoczynku, gdy nagle Sabała podniósł swą pomarszczoną twarz, podobną zarazem do głowy starego sępa i do twarzy Miltona. Chwilę popatrzył szklanymi oczami w ogień — tak zaczął opowiadać..."
Fresk pompejański - Adam Asnyk
Fresk pompejański Zielone, wonne gaje rozsiadły się wkoło, Po uroczych pagórkach zbiegając w doliny; Gdzieniegdzie dąb lub kasztan podnosi swe czoło, Po nad drobniejsze mirty, laury i jaśminy. Łagodnie pluszczą źródła skryte gdzieś w zieleni,
(Między siebie a życie...) -
(Między siebie a życie...) Między siebie a życie gęstą mgłę rzuciwszy, Pogrzebawszy to serce, spokoju najchciwszy, Tulipan bardzo wiotki zasieję do ucha; A gdy wypalę włosy me, ciągnąc z cybucha, By zaznaczyć ustronie, gdzie się pogrzebałem, Na gołej czaszce skreślę dwie lilijki białe.