Ultima Thule - Stefan
Ultima Thule
"Dawnymi czasy, gdy Pan Jezus sam jeszcze przechadzał się między ludźmi, zdarzyło się, że pewnego razu uczuł nadzwyczajne znużenie i noc go zaskoczyła, zanim zdążył dojść do gospody. Ale oto spostrzega po drodze dwa domy, jeden na wprost drugiego, jeden duży i piękny, drugi mały i wyglądający
Wróble Dzień wróbli i jasności! w dzbanuszkach małych ptaszków świat się ustał miłością, niefrasobliwą łaską. Na wyciągnięcie ręki mam czystość ich, puszystość, jakbym dotykał ciebie gałęzią ich -- wielolistną. Niebo się ziemi skłania leżąc śniegiem
" Pewnego razu siedział przy stole pewien pan z żoną i z dziećmi, a z nimi jadł także jeden z przyjaciół, który przyjechał w odwiedziny. I gdy tak siedział przy stole, wybiła północ, a gość spostrzegł, że drzwi się otwierają i że do pokoju wchodzi całe w bieli, bladziuchne dziecko. Nie rozglądało
Co jest we mnie We mnie -- góry ciężkie wiatr podnosi, ponad chmury -- groźne młoty jak ciężary, i rozrywa je mocarnym tchem i głosem, a zamienia w niepodzielne burz obszary. Potem morza, które szarpią stropy ciemne, gwiazdy z bliska biją we mnie ogniem,
[Jednego serca... Jednego serca! tak mało, tak mało, Jednego serca trzeba mi na ziemi! Coby przy mojem miłością zadrżało, A byłbym cichym pomiędzy cichemi. Jednych ust trzeba! skądbym wieczność całą Pił napój szczęścia ustami mojemi, I oczu dwoje,
"Zima. Zima śnieżną okryta zasłoną wygląda jak wykuta z marmurowej skały; powietrze jasne, czyste, wiatr kolący, ostry, niby miecz obosieczny; drzewa bezlistne, jak białe korale, jak migdałowe gaje w pełnym kwiecie; widok daleki, jak z wierzchołka góry. I noce piękne pod niebem, usłanym gwiazd
Pierwsza opublikowana nowela amerykańskiego pisarza i poety Edgara Allana Poego. Pojawiła się po raz pierwszy na łamach filadelfijskiego magazynu Saturday Courier w 1832 roku. Czyta: Wiktor Korzeniewski Reżyseruje: Adam Bień