» » wolne lektury » Strona 4

I cią­gle wi­dzę ich twa­rze . . . . . . . . . . .  I cią­gle wi­dzę ich twa­rze,  ustaw­nie w oczy ich pa­trzę --  ich nie ma -- my­ślę i ma­rzę,  wi­dzę ich w du­szy te­atrze.    Te­atr mój wi­dzę ogrom­ny,  wiel­kie po­wietrz­ne prze­strze­nie,  lu­dzie je peł­nią i cie­nie,  ja je­stem grze

09-11-2020 0 Czytaj

(Mój uśmiech...) Mój uśmiech nie szcze­ry --  nie łudź się -- pa­trzę śmia­ło?  skąd? -- gdy ra­czej mi przy­sta­ło  do zie­mi przy­kuć wzrok. --  Nie wierz te­mu: to ma­nie­ry  zwy­kłe -- kłam­stwo co krok.  My­śmy tak się z ni­mi zży­li,  że nam zda­je się ko­niecz­ne,  i da­rem­no kto się si­li

29-10-2020 0 Czytaj

"Przy kolebce chorego dziecka siedziała matka bardzo niespokojna o swoje ukochane maleństwo. Ze smutkiem patrzyła na bladą twarzyczkę i zamknięte oczy dzieciny, z niepokojem śledziła jego ciężki oddech, to znów zwracała oczy łez pełne ku niebu. Wtem ktoś zapukał do drzwi. Był to ubogi staruszek

26-10-2020 0 Czytaj

"Pamiętam czworokątny dziedziniec dużej kamienicy, wiecznie i nieruchomo wpatrzonej oknami w jeden punkt. Pamiętam za tymi oknami przechodzące cienie i sylwetki cudzego życia; zieloną lampę, jakiegoś wiecznie piszącego starca na trzecim piętrze, różową latarkę u młodej pani na drugim, wiszącą

24-10-2020 0 Czytaj

"Był raz ubogi chłop nazwiskiem Rak, który, odstawiwszy do miasta furę drzewa na dwóch swoich osłach, sprzedał ją za dwa talary[1] pewnemu doktorowi. Po wypłaceniu mu pieniędzy, doktór zasiadł właśnie do stołu. Zobaczył chłop, jak on sobie ładnie jadł i pił, i aż mu się serce ścisnęło na myśl,

22-10-2020 0 Czytaj

Słońce powstanie znowu... ...Słońce powstanie znowu, i źrenica chora  Chce wierzyć, że nie będzie to słońce czekane:  Odmłodzona straszliwie, zbyt znana aurora,  Której się nie spodziewam, której czekam jeszcze,  Ta, co miłością karmi piersi głuchych ranę!  Na próżno: wiem; okropna pewność mnie

22-10-2020 0 Czytaj

Uczta upio­rów Już się ma pod ko­niec sta­ro­żyt­ne­mu świa­tu Z. Kra­siń­ski Obiit XIX -- na­tum est XX ...Dwu­na­sta wy­bi­ła. Znów dzwo­nią pu­cha­ry,  Stół zło­ty, owal­ny, upio­ry czer­wo­ne  Ob­sia­dły do­ko­ła, na po­ły uśpio­ne,  Prze­kleń­stwem pi­ja­nych po­że­gnać wiek sta­ry...   

20-10-2020 0 Czytaj
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 52