(Nie to, co mi się śniło...)
(Nie to, co mi się śniło...) Nie to, co mi się śniło, ale com krwią przepłakał, to widzę, gdy się schylę nad wodą, w której ptaki kreślą węzły daremne, które nie zwiążą bólu ani mi świat utulą, ale się plączą ciemne, ale mi grób rozwiną i rozwijając -- miną. Ten
Lilje - Adam Mickiewicz
Ten utwór nie jest objęty majątkowym prawem autorskim i znajduje się w domenie publicznej, co oznacza że możesz go swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać. Jeśli utwór opatrzony jest dodatkowymi materiałami (przypisy, motywy literackie etc.), które podlegają prawu autorskiemu, to te
Dusza wina - Charles Pierre
Dusza wina Raz płyn winny w butelkach śpiewał głosem takim: Pieśń światła, pieśń braterstwa niosą moje ciecze, W swoim szklanym więzieniu, pod czerwonym lakiem Dla cię wydziedziczony, luby mi człowiecze! Wiem dobrze, ile trzeba na wzgórzu w posusze Twego trudu i potu, i słonecznych żarów,
(W moje oczy - popiół
(W moje oczy - popiół prószy...) W moje oczy - popiół prószy, Zlepione na brzmienia uszy, Wichrze, głazy, o! drzewa, Wasza mowa nie śpiewa, Na ziemi słyszę i niebie Zdziczałego, głodnego siebie. [...Max DauthendeyUr. 25 czerwca 1867 w Würzburgu Zm. 29 sierpnia 1918 w Malangu na Jawie
Stadło artystów bez boga -
Stadło artystów bez boga Magiku, co poruszasz ludzi z fotografii, A pojazdy bez koni rozpędzać potrafisz, Czy też nie mógłbyś sprawić, aby dłutkiem został wykończony Zbyt okropny charakter mej nieślubnej żony? Kościół mógłby to, ale Diabeł wciąż mu wzbrania.
O Karmanowskim do księcia
O Karmanowskim do księcia Radziwiłła Panie mój, masz Bachusów malowanych siła, Lecz ich nie tak malarska ręka wyraziła, Jak wczora Karmanowski, na co oczy twoje Patrzały, gdy on nowe wynajdował stroje. Pił wprzód, a pił tak mężnie, że był godzien owej, Pod
Już! - Charles Pierre
Już! Sto razy słońce trysnęło już, promienne lub zasmucone, z owej bezmiernej kadzi morza, której brzegi zaledwie dają się postrzec; sto razy nurzało się znów, skrzące lub posępne, w bezmiernej kąpieli wieczoru. Od rozlicznych dni wolno nam było, zadumanym, wpatrywać się w drugą stronę firmamentu i
Hej w dzień narodzenia -
Hej, w dzień narodzenia... Hej, w dzień narodzenia Syna Jedynego, Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego: Wesoło śpiewajmy, Chwałę Bogu dajmy, Hej, kolęda! kolęda! Panna porodziła niebieskie Dzieciątko, W żłobie położyła małe Pacholątko: Pasterze śpiewają, na multankach grają. Hej, kolęda!