W ubraniu skocz do jeziora - Bogdan Daleszak
"Wracaliśmy ulicą Łaciarską, a potem skręciliśmy w Kurzy Targ. Tam znowu podszedł do nas ten mężczyzna. Wlókł się cały czas za nami. Zachowywał się prowokująco, coś wykrzykiwał, odgrażał się. I wówczas pojawił się ten drugi mężczyzna. Najpierw zapytał, co się dzieje, a później wziął Jaśka pod