Achilles - Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Achilles W tej strasznej samotności mojej, gdy przy mej duszy nikt nie stoi, kiedy ostatnie ręką żywą młodości zerwał czas ogniwo: czyż dziw, że dusza moja marzy, młodości chwile marzy mocne, nadzieje swoje bezowocne, i śni, czego jej los nie zdarzy... Lecz w
Historyczna nowa szkoła - Adam Asnyk
Historyczna nowa szkoła Historyczna nowa szkoła Swą metodę badań ścisłą, Sprowadzoną hurtem z Niemiec, Rozpowszechnia ponad Wisłą, I nabywszy pogląd świeży, Nowym łokciem dzieje mierzy. Nie chcąc popaść w dawne błędy Mesyanicznych, mglistych mrzonek, Koło
Jesień - Bruno Schulz
Znacie ten czas, gdy lato tak bujne i pełne wigoru jeszcze niedawno, lato uniwersalne, obejmujące w swej rozległej sferze wszystko, co tylko pomyśleć się dało – ludzi, wypadki i rzeczy – pewnego dnia dostaje ledwo dostrzegalną skazę. Blask słońca spada jeszcze rzęsiście i obficie, w pejzażu jest
Moja piosnka - Jerzy Żuławski
Moja piosnka Piosnko moja! cóż to tobie? narodzona ledwo wczora, dumasz dzisiaj już o grobie, płakać tylkoś ciągle skora? Śmiej się, piosnko, śmiej się przecie! popatrz: świat się śmieje cały, pachną zioła, pachnie kwiecie, bluszcz zieleni martwe skały... Śmiej się piosnko! śmiej koniecznie!
Snycerz był zatrudniony Dyjany lepieniem - Juliusz Słowacki
Snycerz był zatrudniony Dyjany lepieniem... Snycerz był zatrudniony Dyjany lepieniem. Stała już czysta, cała, miesięcznym promieniem Świecąca z oczu; brakło już tylko na głowie Położyć srebrną, jasną skrę - księżyca nowie. Wtem do snycerni przyszedł człek, co wszędy biega Tak, że doń zawsze błoto
Oblubienica z Messyny - Friedrich Schiller
Dramat wierszem, napisany w 1803 roku. Pisząc dramat, Schiller sam wymyślił fabułę, wprowadzając chór podobny do tego z dramatów antycznych. Sztuka nie okazała się takim sukcesem, jak inne dzieła Schillera z tamtego okresu (Maria Stuart, Dziewica Orleańska). Nie spotkała się z uznaniem krytyki i
Cudzoziemskie ćwiczenia - Wacław Potocki
Cudzoziemskie ćwiczenia Niech pyszny dmucha, głupi, jak chce, niech się jeży! Widząc na polskich grzbietach różnych form odzieży, Ciężko westchnąć i zadrżeć przychodzi mi z gruntu, Kiedy, nie bez wielkiego ojczyzny afrontu Jakoby staropolskich wstydząc się zwyczajów, Po cudze do zamorskich