Zbój - Kazimierz Kordas
Po powrocie ze szpitala do rodzinnego domu na wsi, chłopiec, czwartoklasista dostał konia, którym musiał się zaopiekować, by zapomnieć o chorej nodze. Ten koń to był prawdziwy Zbój.
Po powrocie ze szpitala do rodzinnego domu na wsi, chłopiec, czwartoklasista dostał konia, którym musiał się zaopiekować, by zapomnieć o chorej nodze. Ten koń to był prawdziwy Zbój.
"Na kartach Wspomnień starego aktora, które są debiutem książkowym Autora, odżywa wspaniały, barwny, wielokształtny świat przedwojennego polskiego teatru: jego najsławniejsze postacie, z którymi Lubicz Lisowski współpracował, a także ludzie niesłusznie dziś zapomniani. Odżywają ówczesne mody,
Zamyka ramiona wokół stali olbrzymiego torsu. Przednie nogi wojownika młócą bezsilnie powietrze, batog świszcze, trzaska i żłobi bruzdy na karku Przebudzeńca. Dłonie człowieka spoczywają między ostrymi szpikulcami na grzbiecie Dargota. Zaciska je i gniecie niezgniatalny, pierścieniowaty korpus
"Western został aresztowany przez funkcjonariusza policji Angela Stipella w lokalu jazzowym", o którym wspomniałeś, "przy Ranstead. W chwili zatrzymania Western stał nad zwłokami właściciela klubu, Ike'a Vreema, trzymając kieszonkowy pistolet automatyczny Mauser kaliber 25, który nie był
Zawartość zbioru: Andrzej Milczarek - Sen Jerzy Misiec - Labirynt Julia Nidecka - Wilki na wyspie Marek Oramus - Drwale i dziewczyna - Witaj w domu - Sposób umierania Maciej Parowski - Bunt robotów - Tajemnica hrabiego Edwarda - Ekspertyza - Krach w branży wieków - Muchy - To zdarza się co dzień
(...)" Pewnego dnia, gdy słońce świeciło wysoko,a na niebie bieliły się chmurki, siadł króliczek Długie Uszko, jak zwykle na progu chatki. Nagle usłyszał wesołe śmiechy na pobliskiej sośnie. - Kto to może być? - powiedział głośno króliczek. - To my - odpowiedziały dwie wiewiórki Rude hustajace
Zanny, przejawiając mistrzowskie wyczucie czasu i dystansu, rzuciła się na Dolly, lecz ta okazała się lepsza; wykonała nagły zwrot na pięcie, usiłując zarazem przytrzymać wózek, ale nie dała rady i wypuściła go. Evans Chlebuś, spostrzegłszy z przerażeniem dziecko, które lada chwila mogło mu trafić