» » kajetan abgarowicz

- Coś tatkowi mam powiedzieć. - Co? - Nowinę. - No, słucham tej nowiny. Rozmowa ta toczyła się pomiędzy panem Antonim Korymowiczem ojcem i jego synem dwudziesto sześcioletnim panem Samuelem. Ojciec widocznie był zaniepokojony zapowiedzianą >nowiną

19-06-2020 0 Czytaj

Pan Ludwik Poleski zrobił był nareszcie stanowczy krok w życiu: zaciągnął w galicyjskim Towarzystwie kredytowem sto osiemdziesiąt tysięcy złotych pożyczki hipotecznej; zapłacił tymi pieniędzmi swe wekslowe długi, grzechy pierwszej młodości; – i postanowił się ożenić.

05-03-2020 0 Czytaj

Licho utrzymaną, a szumny tytuł >drogi krajowej Rano znać musiał się w drogę wybrać, bo pomimo że słońce nie podnosiło się jeszcze wysoko, na całej postaci wędrowca widne już były ślady długiej pieszej podróży. Pył roztartego, szarego piaskowca grubą warstwą pokrył skromne odzienie, a z pod

24-12-2019 0 Czytaj

Przypominam sobie z największą dokładnością, kiedy go po raz pierwszy spotkałem. Poznanie nasze utkwiło mi silnie w pamięci; wówczas pierwszy raz spostrzegłem, że są różnice majątkowe na świecie i idące za niemi różnice elegancyi, szyku, komfortu i w ogóle używania... Wówczas po raz pierwszy

29-08-2019 0 Czytaj

Gdy przypatruję się pracy tokarza, to rezultat jej przypomina mi ogromnie bieg życia ludzkiego. Gdy rzemieślnik rozkręci dobrze drewno, przeznaczone do toczenia, a nie przyłoży dłutka, to drewno wiruje, ale pozostaje niezmienione w kształtach, dopiero za przyłożeniem ostrza, wióry lecą, a na

10-07-2019 0 Czytaj

Upał dochodził trzydziestu stopni. Cichy, ustronny jar podolski robił wrażenie wąwozu w krajach podzwrotnikowych. Ani jeden liść krzewiących się bujnie na stokach jaru drzew nie zadrgał nawet, rozpalone powietrze było tak spokojne jak gładkie zwierciadło oceanu, w czasie długiej ciszy morskiej...

17-02-2019 0 Czytaj