Nieodparty urok - Barbara
"Na razie nie groziło jej, żeby markiz przyjrzał się jej bliżej. Jechali już dłuższy czas, zanim odezwał się do niej: - Przypuszczam, że powinienem przeprosić cię za to, że nalegałem na taki pośpiech. Naprawdę byłoby dużo łatwiej, gdyby twoja matka wyraziła zgodę na wzięcie ślubu wczoraj. -