Portrety - Dorota Gellner
„To jest kocur. Na portrecie. Miesza farby na palecie. Białą… Żółtą… I czerwoną… Minę ma zadowoloną”. Ale… czy równie zadowoleni będą jego klienci: gęś, mysz, kurczak prosiak, kotka, żaba i pies, którzy zamówili u kota-malarza swoje portrety? Dorota Gellner, dama Orderu Uśmiechu, jak zwykle