Opowiadanie wchodzące w skład "Ślepego szczęścia", pierwotnie wydane osobno przez Krajową Agencję Wydawniczą w roku 1983. Wydanie broszurowe, duży format, ilustracje B.Butenko
Kobieta cofnęła się, a "Żbik" znów przymknął powieki. Dlaczego nie dadzą mu spokoju? Jeśli umiera, nie jest im potrzebny. Ani bezpiece, ani księdzu. Gdy będzie żył, to co innego. Niech go wtedy rozliczają z jego uczynków. A jednak nawet umrzeć nie jest łatwo. Przychodzą, wyciągają ręce. Mów... I co