» » W matni - Adam Bahdaj

W matni - Adam Bahdaj

"Siedzieli w restauracji "Pod Apostołami" przy placu Eskü. Był styczeń czterdziestego pierwsze­go roku. Na dworze mglisto, wilgotno, ni to późna jesień, ni wczesna zima; padał mokry śnieg, a wiel­kie płatki ledwie dotknęły czarnego asfaltu, zamieniały się w maziste krople deszczu. W re­stauracji było ciepło, przytulnie. Ruch niewielki. Od czasu do czasu przemknął kelner z tacą pełną szkła i porcelany, czasem pojawił się boy z pa­pierosami.
- Pana zdrowie! - powtórzył Obertyński. Bukowy uczynił taki ruch, jakby go chciał po­wstrzymać"

17-05-2020, 06:43 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.