» » Spłacony dług wdzięczności - Maria Jadwiga Reutt

Spłacony dług wdzięczności - Maria Jadwiga Reutt

Fragment powieści:
Ślicznym chłopcem był hrabia Jerzy Kozierak Kozieracki.
Blondyn, a niewypezły; oczy jego szafirowe patrzyły pieszczotliwie na wszystkie kobiety bez wyjątku, ładnie wykrojone pełne ponsowe o odcieniu malinowem usta uśmiechały się z równą życzliwością do księżnej pięknej i wypieszczonej, jak i do starej, przedwcześnie zniszczonej ciężką pracą posługaczki.
W opiętym mundurze węgierskich huzarów zgrabnie mu i do twarzy.
Nic więc dziwnego, że wdzięczą się do niego i arcyksiężniczki i zwykłe szlachcianki, że wypatrują za nim oczy panny ze sklepów i magazynów.
W „Burgu“, włączony na listę gości dla swej urody i postawy, podczas balu dworskiego miał szczęście tańczyć z księżniczką Marją Placydą Charlottą.
Ociężała, otyła niemka w wieku „Balzackowskim“, nie kochając męża i nie kochana przez niego, zwróciła uwagę na dorodnego huzara. Skinieniem głowy przywołała do siebie dowódcę pułku.

25-08-2020, 05:26 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.