Fragment powieści:
Na stoku góry stał dom, przypominający swym kształtem i rozkładem izb zwyczajny czworak. Jedno wejście od strony zabudowań dworskich osłaniał mały ganeczek o białych, okrągłych słupkach, drugie zaś z przeciwnej strony wychodziło na mały ogródek o wąskich ścieżkach, tak wąskich, że zaledwie jedna osoba mogła po nich swobodnie stąpać. Prawdopodobnie oszczędnością gruntu kierowała się ręka, zakreślająca ich szerokość, gdyż cały ogródek przedstawiał poza ścieżkami szereg skibek, porządnie obrobionych pod uprawę jarzyn; gdzieniegdzie tę jednostajność urozmaicały drzewka owocowe, pokryte już kwieciem, umalowane od spodu wapnem. Ogródek otaczał niewysoki parkan, z za którego roztaczał się szeroki, zda się nieskończony, widok na stok górki, zieleniejącej wiosenną trawką, a dalej na obszerne łąki, zalane teraz wodą, olszynę szarzejącą wdali swemi bezlistnemi gałęziami, las ciemno-niebieski, a dalej znów jakieś łąki i znów lasy coraz bledsze w kolorze, coraz dalej rozpływające się w szafirze bezchmurnego, wiosennego nieba.
W tym domu okna dziś oświetlone od strony ogrodu i ruch jakiś niezwykły o nocnej porze panuje wewnątrz. Z komina dym wznosi się jasno-siną pionową wstęgą w niebiosy.
Gromadka bachorów wiejskich ciekawie zagląda do jednego okna, w którem biała perkalowa zasłona niedość szczelnie kryje wnętrze izby, gdzie dzieje się coś niezwykłego.
- Autor: Julian Krzewiński
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1926-01-01
- Liczba stron: 132
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Ignacy Płażewski