Fragment książki:
Jeszcze ostatnie blaski zachodzącego słońca igrały czerwienią na falach Wisły, ale ciemność jesiennego wieczora zaczynała już gasić je, wywołując szereg elektrycznych świateł, widniejących daleko, daleko, aż za trzeci most...
Piotr Czubała siedział przy stole, umocowanym „na fest“ w kajucie swego „jachtu“. Duża żaglowa krypa, zwana nad Wisłą — berlinką — była jego własnością i źródłem tajemniczych dochodów — znacznie większych od tych, jakiemi cieszyli się jego koledzy po fachu — przewoźnicy jabłek, soli, zboża i innych towarów drogą wodną na żaglowcach wiślanych.
Paląc fajkę, obrabiał z precyzją pilnikiem jakiś sprytnie wygięty drut, jaki w muzeum kryminologicznem można widzieć w gablotce pod napisem: „Wytrychy“.
Eulalja, jego żona — była typem przedwcześnie postarzałej baby. Alkohol napiętnował jej twarz zezwierzęceniem i siecią przedwczesnych na jej wiek zmarszczek. To ona pokrzykiwała od czasu do czasu imię wychowanki, Jadzi; a nie otrzymując z pokładu berlinki żadnego odezwu, irytowała się na smarkatą, miotając w jej stronę barwne, soczyste, pełne treści wymysły i przekleństwa. Eulalja siedziała na pace od węgli obok męża, obserwując jego robotę. Wypiła resztę wódki, jaka została po obiedzie w butelce i chciała posłać swą wychowankę na ląd po nowy zapas tej jedynej pocieszycielki jej monotonnego życia na berlince.
- Autor: Julian Krzewiński
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1930-01-01
- Liczba stron: 216
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Towarzystwo Wydawnicze „Rój”