Jenny - Sigrid Undset
- Czy to przez nią zarzucił pan malarstwo? - spytała Jenny. - Nie. To my sami wykuwamy nasze nieszczęścia. Ja wiem, że pani nie posiada tego, co luzie zowią pospolicie wiarą. Ja jej też nie mam, ale wierzę w Boga, albo, - jeżeli pani woli, - w siłę duchową, która karze zasłużenie. - Kobieta ta była