Mau Mau - Genowefa Czekałowa
"...było już za późno. Samson otrzymał gwałtowny cios w tył głowy i zwalił się na ziemię. Olbrzymie języki ognia zaczęły lizać ściany jego domu." Powieść o powstaniu Mau Mau w Kenii.
"...było już za późno. Samson otrzymał gwałtowny cios w tył głowy i zwalił się na ziemię. Olbrzymie języki ognia zaczęły lizać ściany jego domu." Powieść o powstaniu Mau Mau w Kenii.
Wakacyjna przygoda grupki dzieci z kaszubskiej wsi przeradza się w wielkie przeżycie. Kilkoro młodych przyjaciół odnajduje niezwykły „skarb” ukryty w dziupli starego drzewa. Ślady wiodą w przeszłość… Poetycka proza Jana Piepki ukazująca świat oczami dziecka jest w pewnym sensie kontynuacją
Gdy rodzina zginęła pod bombami, chłopiec znad Bzury został sam i na kartach tej książki opowiada o swoich losach, losach piętnastoletniego żołnierza, który brał udział w bitwie pod Kutnem - jednej z najkrwawszych i najbardziej znanych bitew Września. - Co jest? - spytał niecierpliwie generał. Ale
Zebrane w tomie teksty pochodzą z lat 1923-1959. Jest to zbiór pysznych wspomnień z podróży do dalekich krajów. Turcja, Algier, Rumunia, Paryż, Londyn, Kopenhaga, Bułgaria, Egipt - przewijają się przed nami jak barwny, fascynujący film. Nie brak i wypraw bliższych, np. do Słowacji. Nie brak też
Dziecko Hiroszimy to japoński bestseller, który już już w rok po jego ukazaniu się (1950 r.) osiągnął 230 tys. nakładu, a także został przełożony niemal na wszystkie języki europejskie, jest pozycją jedyną w swoim rodzaju. Autentyczne listy pisane przez młodego chłopca do matki oraz jej odpowiedzi
Akcja pierwszego tomu powieści Korkozowicza rozpoczyna się w 1672 r. Był to rok szczególny dla naszego kraju, tak pełen bitew i potyczek, jak chyba żaden inny aż do czasów napoleońskich. Rok, w którym szlachecka anarchia i słabość władzy centralnej doprowadziła do upadku Kamieńca i haniebego
Książka ta to wspomnienia naocznego świadka, więźnia obozu Trea I. Autor w wiarygodny sposób opisuje realia życia w obozie, terror, głód, bestialstwo nie tylko wobec dorosłych, ale także i dzieci. Obozowi w Treblince nie poświęcono dotąd tyle miejsca w publikacjach. Powodem był i nadal pozostaje