Debiutancki tom Edwarda Pasewicza, co z perspektywy czasu widać jeszcze wyraźniej, należy niewątpliwie do najznakomitszych dokonań polskiej poezji na przestrzeni ostatnich lat. Nie dlatego, że od strony wersyfikacyjnej i kompozycyjnej jawi się jako poetycki majstersztyk. Raczej ze względu na

04-05-2020 0 Czytaj

Najnowszy tom wierszy Macieja Meleckiego Inwersje przynosi wiersze wyraźnie naznaczone wiedzą rozpadu. Dalekie od bezpośredniej, konfesyjnej wypowiedzi, w ścieśnionych i skłębionych frazach, zawierają opowieść o nieustannie zmiennym i do cna fragmentarycznym świecie wewnętrznych i zewnętrznych

16-04-2020 0 Czytaj

"Świat ślizga się po lodzie, przymarza do rąk".

04-02-2020 0 Czytaj

sprawy lasu: rozpoznanie początkowo mówiłem do was jak do zwierząt ale odkąd wasze pytania stały się niewygodne przyglądałem się wam uważniej pomyślałem że tej z was która jako pierwsza zapyta o sprawy lasu pokażę wszystko dokładnie do samej krwi (fragment książki)

26-01-2020 0 Czytaj

Fragment książki: Yes! I’m a long way from home Teraz jest czas na panikę – drugi zawał w twoich rękach, czytelniku. Zapraszam cię na sound ostateczny, zapis moich złudzeń na stadionach świata: gdzie zmienia się optyka po neuroleptykach; gdzie „idź się wykąpać” oznaczać może gwałt; gdzie wciąż

01-12-2019 0 Czytaj

Dobrze się stało, że w jednym tomie dostajemy do ręki dwa zbiory, dwa kroki na ścieżce wybijającego się spośród rówieśników poety. Wspólne dla tych wierszy jest wielkie natężenie emocji w reagowaniu na rzeczywistość, wręcz w jej odreagowywaniu. Jednocześnie w tle wre praca intelektu, nieustanne

04-10-2019 0 Czytaj

Czarna wyspa Pogrzeb. Znowu. Teraz zatrzaskują wieko trumny. Lipcowe popołudnie, słońce jest już nisko. Świat syczy i buzuje. Demony, ich przewidywalność, zrobiliśmy przeciw nim nośną przezroczystą broń. Biegną prosto na nas i jej nie widzą. Rozbijają sobie oblicza, kiedy są o milimetr od naszych

19-08-2019 0 Czytaj

Nazywam się Marcin Bałczewski. No, nie do końca. Znaczy się: tak, Marcin Bałczewski, ale nie tylko. Trzeba to zrozumieć. Nie jest to wcale dziwne, śmieszne czy głupie. Urodziłem się 26 stycznia 1981 roku w łódzkim szpitalu imienia Heleny Wolf. Szpital już nie istnieje. To jest w stu procentach

18-08-2019 0 Czytaj

„Justyna Bargielska już w swoich wcześniejszych książkach dała się poznać jako jedna z najoryginalniejszych i najbardziej wyrazistych współczesnych polskich poetek. Tym razem proponuje nam podróż Dwoma fiatami, odznaczającą się wirem kalejdoskopowych obrazów, wirtuozerią składni i fundamentalnymi

08-07-2019 0 Czytaj

Białe krzesła Codzienność w poezji niech będzie jak białe plastikowe krzesła pod Ścianą Płaczu. To na nich, nie w ozdobnych fotelach, modlą się starzy rabini, czołami dotykając kamieni w murze. Zwyczajne plastikowe krzesła – wspinają się na nie kobiety i mężczyźni, żeby siebie widzieć ponad

04-05-2019 0 Czytaj
1 2 3