Dopóki żyję, nie nadejdzie -
[z recenzji Tadeusza Żółcińskiego] Myślę, że autor w sposób w miarę oszczędny potrafił ukazać psychologię człowieka zagubionego przez chorobę, żyjącego nieustannie ze świadomością śmierci. W ogóle śmierć w tej powieści jest na dobrą sprawę głównym bohaterem. To o niej myśli ciągle bohater, o niej