» » Dopóki żyję, nie nadejdzie - Stanisław Mikke

Dopóki żyję, nie nadejdzie - Stanisław Mikke

[z recenzji Tadeusza Żółcińskiego]

Myślę, że autor w sposób w miarę oszczędny potrafił ukazać psychologię człowieka zagubionego przez chorobę, żyjącego nieustannie ze świadomością śmierci. W ogóle śmierć w tej powieści jest na dobrą sprawę głównym bohaterem. To o niej myśli ciągle bohater, o niej pisze w swojej relacji. Ale jest to też opowieść o przezwyciężaniu śmierci, o nieustannym życiu w przeświadczeniu, że to jeszcze nie teraz musi nastąpić ta ostateczność.

28-10-2020, 00:30 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.