Polubowna ugoda. Powieść -
Upał dochodził trzydziestu stopni. Cichy, ustronny jar podolski robił wrażenie wąwozu w krajach podzwrotnikowych. Ani jeden liść krzewiących się bujnie na stokach jaru drzew nie zadrgał nawet, rozpalone powietrze było tak spokojne jak gładkie zwierciadło oceanu, w czasie długiej ciszy morskiej...