Baczność szeregowa! - Helena
" Codziennie raniutko wybiegałam z dusznej izby, by z tęsknotą spojrzeć na „swój" stryszek. Sierpień był pogodny, niebo lazurową bezchmurną otchłanią otaczało ziemię. W ogródku ociężałe słoneczniki chyliły dostojne głowy. Między ich mocnymi łodygami wybujałe zielsko kryło przed niepowołanym okiem