" Codziennie raniutko wybiegałam z dusznej izby, by z tęsknotą spojrzeć na „swój" stryszek.
Sierpień był pogodny, niebo lazurową bezchmurną otchłanią otaczało ziemię. W ogródku ociężałe słoneczniki chyliły dostojne głowy. Między ich mocnymi łodygami wybujałe zielsko kryło przed niepowołanym okiem to, co miało być ukryte — machorką.
Skubałam złote płatki słonecznika. Za chwilą otworzą się drzwiczki i ze stryszku po drabinie zaczną schodzić Włosi.
Marco pierwszy wychylił kędzierzawą głowę.
— Buon giorno, seniorita! Pomachałam dłonią.
— Serwus, Marek!
Powiało zimnem na stryszek, koledzy Marka rozkopywali się z siana, z resztek nocnego ciepła.
— Brrr — szczękali zębami, wychodząc po kolei na drabinką. Zeskakiwali z ostatnich szczebli i zabijali rakami na rozgrzewkę.
— Seniorita! Buon giorno!
— Dzień dobry! Dzień dobry! — wołałam do każdego. — Jak sią wam spało? Wcale nie jest zimno, nie trzepcie się jak kaczki. ..."
- Autor: Helena Kaczor
- Kategoria: powieść historyczna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1964-01-01
- Liczba stron: 182
- Ocena: 6,0
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej