Sprawa haczyka z przynętą -
Skomplikowana sprawa. Pewnej wiosennej, deszczowej nocy Mason zostaje wezwany przez tajemniczego klienta do kancelarii. Tam klient ten, Robert Peltham, daje mu pokaźną zaliczkę i obietnicę dużego honorarium, jeże
Skomplikowana sprawa. Pewnej wiosennej, deszczowej nocy Mason zostaje wezwany przez tajemniczego klienta do kancelarii. Tam klient ten, Robert Peltham, daje mu pokaźną zaliczkę i obietnicę dużego honorarium, jeże
- Pani Fremont - rzekł Mason - wyłożę karty na stół. Reprezentuje Nancy Banks, która jest oskarżona o zabicie pani męża. Uważam, że jest niewinna, ale dowody świadczą przeciwko niej. Próbuję ustalić fakty. Nie chcę pani oszukiwać ani próbować wykorzystywać. Jednak, jeżeli zechce pani poświęcić mi
Wracając z weekendu w ośrodku narciarskim, Gladys Doyle gubi drogę i zmuszona jest spędzić noc w samotnej górskiej chacie w towarzystwie nieuprzejmego gospodarza. Gdy budzi się rano, gospodarza nie ma, za to w sąsiednim pokoju znajduje się trup nieznanego mężczyzny. Aby wydostać ją z opresji, Perry
Zagadkowy anons w rubryce towarzyskiej staje się początkiem podejrzanej sprawy, która ląduje na biurku Perry‘ego Masona. Sprawa dotyczy niejakiej Marilyn Marlow, której matka odziedziczyła fortunę po zamożnym pracodawcy. Wkrótce po śmierci testatora, matka Marilyn ginie w wypadku, a majątek
Eva Belter oraz wpływowy polityk Harrison Burke padają ofiarą paparazzi. Zrobiona z ukrycia fotografia pary kochanków może zniszczyć ich reputację, zwłaszcza Eva obawia się o konsekwencje publikacji kompromitującego zdjęcia na łamach rozmiłowanego w skandalach pisemka. Zwraca się zatem o pomoc do
Prawnik przeciął kuchnię i wszedł do oświetlonego salonu, skręcił w prawo do sypialni, w której zasłony były zaciągnięte, a światła włączone i nagle zamarł w bezruchu. - No tak - powiedział - Cofnijcie się. Kobieta leżąca na podłodze mogła mieć czterdzieści dwa lub czterdzieści trzy lata; końce
Fragment (z okładki): Bedford wkroczył do pokoju. Pierwszą rzeczą, jaka rzuciła mu się w oczy, był mężczyzna, leżący bokiem na podłodze w kałuży krwi. Krew zaczęła przesiąkać dywan, tworząc szklistą plamę, od której odbijało się światło nocnej lampki i padało czerwoną poświatą na ścianę. Binney
Przez całe schody w głównym hallu ciągnęła się szeroka smuga krwi. Krwi, która dopiero zaczynała wysychać i zachowała jeszcze jasnoczerwony kolor, który z czasem nabiera ciemniejszego, brązowego odcienia. - Teraz lepiej będzie - przykazał Tragg - jeśli ty i panna Street staniecie tutaj, Mason. Nie