Milion ojca Raclot - Emile
"Marta spojrzała w stronę ojca. Było w tym spojrzeniu coś takiego, że lichwiarz musiał spuścić oczy. - Nie chcę wychodzić za mąż - rzekła dobitnie. Młody inżynier ukrył głowę w dłoniach. - Boże, wielki Boże! Nic z tego nie rozumiem, nic! - Istotnie, panie Santenay, i ja nie rozumiem więcej od pana