"Marta spojrzała w stronę ojca. Było w tym spojrzeniu coś takiego, że lichwiarz musiał spuścić oczy.
- Nie chcę wychodzić za mąż - rzekła dobitnie.
Młody inżynier ukrył głowę w dłoniach.
- Boże, wielki Boże! Nic z tego nie rozumiem, nic!
- Istotnie, panie Santenay, i ja nie rozumiem więcej od pana - rzekł Raclot podnosząc się z krzesła - Zdaje mi się, że Marta majaczy lub postradała zmysły. To, co mówi w tej chwili, jest tak idiotyczne, że nie wiem wprost, co o tym sądzić."
Ale Marta wiedziała, co robi, gdy zrywała zaręczyny z kochanym mężczyzną. Dowiedziała się o pochodzeniu majątku swego ojca...
Powieść, wydana pod koniec XIXw., została nagrodzona przez Akademię Francuską. Problemy w niej poruszone są dla nas nadal aktualne:
Czy każdy sposób bogacenia się jest normalny?
Czy miłość i szacunek ludzki nie są lepsze od majątku?
- Autor: Emile Richebourg
- Kategoria: klasyka
- Język: polski
- ISBN: 83-85397-73-6
- Data wydania: 1992-01-01
- Liczba stron: 120
- Tłumaczenie: Elżbieta Kuryło
- Ocena: 5,0
- Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Akapit