Ciocia Arnika - Helena Bechlerowa
"… Ciocia wolno chodziła po pokoju, w rękach trzymała konewkę, z której leciała woda. Lilka popędziła do kuchni, gdzie tatuś z latarką w ręku badał pusty piekarnik. - Ciocia polewa dywan konewką, a drzwi są zamknięte – wypaliła zdyszana z przejęcia. – Chodź zaraz. Tatuś nacisnął klamkę.