Nielogiczne słowa - Leszek
Jeśli wiara jest nadzieją, która dopełnia miłość za granicą naszych ciał odnajdziemy świat utracony "wczoraj". Rozpoczynając wędrówkę w jego poszukiwaniu błądzimy ścieżkami często nielogicznymi dla umysłu, ale wartymi przejścia, czasem zatrzymania i zastanowienia nad przebytą drogą. Jeśli
Monachomachia, bajki, satyry
Ignacy Krasicki był lubiany i podziwiany przez swoich współczesnych. "Nie masz w kraju tak usuniętego zakątka, do którego bu jego dzieła nie dotarły, nie masz człowieka, który umiał czytać, a nie czytał Krasickiego" - pisał przyjaciel i wydawca dzieł poety, Franciszek Ksawery Domachowski.
Budzenie umarłych - Elżbieta
Elżbieta Wancław-Chłopik – absolwentka filologii polskiej, współpracująca od wielu lat z grupą literacką "Bez kontekstu", aktualnie jako jej przewodnicząca i redaktorka tekstów literackich grupy. Dwukrotna laureatka lubuskiego Turnieju Jednego Wiersza?– od 2013 r. również jego jurorka – oraz
[Joja karan pats karalius...
[Joja karan pats karalius... I. Joja karan pats karalius: Žvengia žirgas, kasa žemę, Triubos skardžiai aida ore -- Garbę ir guodonę lemia. Ein Jonužis i tą karą: Šiurkštus vejai staugti ima, Užia, ošia žalios girios -- Liudną lemia tai likimą.
Pieśń o starym żeglarzu -
Według przesądu, zabicie albatrosa przez marynarza ściąga nieszczęście na cały statek. Coleridge stworzył rozbudowaną o nowe wątki i szczegóły opowieść o winie i karze. Ujął tę historię w formę średniowiecznej ballady, o wartkiej i barwnej narracji; zastosował kunsztowne rymy i archaizację
Listopady - Władysław
Wiersze Władysława Broniewskiego ze zbiorów "Wiatraki" (1925), "Dymy nad miastem" (1926), "Troska i pieśń" (1932) i innych. Wyboru dokonał Bohdan Drozdowski.
Srebrny kłos - Tadeusz
Tomik wierszy wydany w 1955 roku. Zawiera utwory z lat 1954-1955: Drzewo, Moje usta, Ojciec, Papuga, Bystrzyca Kłodzka, Chwila, Króliki, Barok, Stałem na stoku góry.
Achilles - Kazimierz
Achilles W tej strasznej samotności mojej, gdy przy mej duszy nikt nie stoi, kiedy ostatnie ręką żywą młodości zerwał czas ogniwo: czyż dziw, że dusza moja marzy, młodości chwile marzy mocne, nadzieje swoje bezowocne, i śni, czego jej los nie zdarzy... Lecz