Korowód cieni - Jan Łysakowski
Kobieta cofnęła się, a "Żbik" znów przymknął powieki. Dlaczego nie dadzą mu spokoju? Jeśli umiera, nie jest im potrzebny. Ani bezpiece, ani księdzu. Gdy będzie żył, to co innego. Niech go wtedy rozliczają z jego uczynków. A jednak nawet umrzeć nie jest łatwo. Przychodzą, wyciągają ręce.