Wszyscy "znają się znakomicie" na medycynie i na sporcie. Nie ma właściwie w tym nic nadzwyczajnego. Udzielanie rad bliźnim, jak i czym leczyć, jest zajęciem miłym i humanitarnym, a opowiadanie o własnych dolegliwościach dopełnia przyjemności. A sport? Tu znajomość przedmiotu jest naprawdę szersza