» » Egzorcysta numer 76 - Redakcja Miesięcznika Egzorcysta

Egzorcysta numer 76 - Redakcja Miesięcznika Egzorcysta

Tymczasem ubóstwo nie zbawia, lecz Bóg, który uzależnia nagrodę życia wiecznego od praktykowania wiary i miłości. Chrześcijanie od początku rozumieli kwestię ubóstwa o wiele głębiej pod względem etycznym niż filozofowie greccy, gdyż sam Chrystus nauczał, iż człowieka może równie zniewolić posiadanie dóbr materialnych, jak i ich nieposiadanie– wskazuje Artur Winiarczyk, redaktor naczelny „Miesięcznika Egzorcysta”, we wprowadzeniu do grudniowego numeru.
Spośród wszystkich sakramentów największą odrazę budzi u szatana spowiedź. Człowiek, który się spowiada, robi w istocie to, czego szatan nie zrobił i nigdy nie zrobi: uniża się przed Bogiem, pokornie wyznaje, że jest stworzeniem Bożym. Poza tym przyznanie, że jest się grzesznikiem i że potrzebuje się Bożego miłosierdzia, jest dla demona, który sam nie uważa się za grzesznika i na zawsze zamknął się na miłosierdzie, udręką nie do zniesienia. On dobrze wie, że Boże miłosierdzie spłynie natychmiast z Bożego serca na nasze serca, jeśli tylko będziemy o nie w pokorze błagać – podkreśla ks. Francesco Bamonte, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów (AIE), w wywiadzie zamieszczonym w naszym miesięczniku.
Ktoś, kto posiada bogactwa, może być doskonały, jeśli kocha Boga doskonałą miłością. Mimo to ewangeliczna rada o porzuceniu bogactwa pozostaje aktualna. Choć bogactwo nie stoi na przeszkodzie do doskonałości, to dla człowieka bogatego dążenie do doskonałości nie jest łatwe. Trzeba bowiem wyjątkowej cnoty, by bogacz był wolny od tego, co posiada, by był wolny od pożądliwości i nie pokładał nadziei w dobrach doczesnych, by był ubogim pomimo swego bogactwa – wyjaśnia ks. prof. dr hab. Andrzej Zwoliński w artykule „Jezusowy styl posiadania”.
Zasadniczą różnicę pomiędzy oziębłością, która jest przejawem acedii, a oschłością, będącą oznaką apathei i zapowiadającą stan zbawionych w niebie, można wyrazić prostym stwierdzeniem: oziębłość jest wówczas, kiedy „mogę, ale mi się nie chce”, zaś o oschłości można mówić wówczas, kiedy „bardzo chcę, lecz nie mogę”, bo potrzebuję mocy łaski Bożej – wyjaśnia ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski w artykule „Ubóstwo stanem ludzkiego ducha”.

Ciekawym zagadnieniem, które pojawia się na kartach Pisma Świętego, jest kwestia ubóstwa duchowego. Należy je rozumieć jako antytezę bycia ubogim w duchu. Ubogi w duchu (…) to człowiek, który ma świadomość swej zależności od Boga; człowiek dotknięty ubóstwem duchowym to ten, który swoje życie opiera nie na Bogu, ale przede wszystkim na dobrach doczesnych – zaznacza ks. dr Grzegorz M. Baran w tekście „Ubodzy w duchu czy ubodzy duchowo?”.

W numerze także m.in. o św. Janie od Krzyża, o niezłomnych duchownych, a także recenzja książki „Ufający” o bł. Ks. Michale Sopoćce.

25-09-2019, 07:41 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.