» » Egzorcysta numer 78 - Redakcja Miesięcznika Egzorcysta

Egzorcysta numer 78 - Redakcja Miesięcznika Egzorcysta

Postrzeganie zabobonów jako elementu folkloru, jednocześnie z pewną sympatią dla nich, jest wyrazem nie tylko naiwności, ale oznacza brak pewności co do drogi, która prowadzi do Boga. Kto chce wielbić Pana, powinien wielbić Go w Duchu i Prawdzie – czytamy w tekście „Zabobon – kult fałszywego boga”, przygotowanym przez Międzynarodowe Stowarzyszeni Egzorcystów (AIE).

Trzeba przypuszczać, a nawet być pewnym, że źródło, z jakiego radiesteci czerpią energię, nie ma usadowienia w Bogu. Zdają się oni przyjmować pozór osób nadprzyrodzonych i dobrych, gdy obserwowane są ich dokonania. A przecież podstawową zasadą działania złego ducha jest ukrywanie się pod postaciami dobra. Podając się za takowe, zyskują zwolenników, którzy ufają, że wszystko zmierza do dobra i szczęścia – stwierdza ks. Ks. Jarosław Binek, były egzorcysta diecezji lwowskiej na Ukrainie, w artykule „Praktyka sprzeczna z nauką Kościoła”.
Katolicka angelologia (czyli nauka o aniołach) podtrzymuje tezę opartą na Objawieniu i nauczaniu Ojców Kościoła, że aniołowie mają czystą naturę duchową, czyli są istotami osobowymi stworzonymi przez Boga, niematerialnymi i nieśmiertelnymi. Zostali obdarzeni rozumem i wolnością. A ponieważ są wolni od ograniczeń materii i ciała, dlatego wykazują daleko większą od człowieka inteligencję, a także skuteczność działania. Nie podlegają skłonnościom ciała, więc nie doznają jakichkolwiek doczesnych pożądań i pokus. Nie mają w sobie nic, co mogłoby ulec zniszczeniu lub zepsuciu, dlatego zawsze pozostają sobą i są niezmienni w swej istocie – uwypukla ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski w artykule „Cześć dla aniołów”.

Całkowity brak powtarzalnych wyników badań radiestetów zaprzecza istnieniu uzdolnień radiestezyjnych, a równocześnie istnieniu nieznanego dotąd promieniowania, stanowiącego nośnik informacji odbierany przez radiestetów. Badania wykluczyły również hipotezę, jakoby nośnikiem informacji było pole elektromagnetyczne. Wiedza geologiczna i wykonane badania wykluczają istnienie podziemnych cieków, identyfikowanych z żyłami wodnymi. Zatem jeśli radiesteci odnoszą jakieś sukcesy, to są one wynikiem sugestii i autosugestii – wyjaśnia prof. dr hab. Henryk Szydłowski w artykule „Badania naukowe o radiestezji”.

Sama geneza praktyk różdżkarskich wywodzi się z kontekstu duchowego geomancji i rabdomacji – starożytnych praktyk wróżbiarskich, magicznych i kultycznych, stąd nieprzypadkowo zawsze uważano różdżkarstwo za praktykę okultystyczną, odwołującą się do „sił nieczystych”, a przynajmniej nadnaturalnych – akcentuje ks. dr hab. Aleksander Posacki SJ w tekście „Radiestezja jako forma mediumizmu i okultyzmu”.

W numerze także m.in. o bł. Piusie IX, a także o wprowadzeniu Narodowego Dnia Pamięci Duchownych Niezłomnych.

25-08-2019, 09:37 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.