» » Przygoda leśnej rusałki: powieść filmowa - Paweł Staśko

Przygoda leśnej rusałki: powieść filmowa - Paweł Staśko

RUSAŁKA Z ROSY I LEŚNYCH KWIATÓW
Wschód słońca rozlał się złotem po sułisławskim borze. Rzekłbyś, że się zaczęło jakieś niezwykłe święto w rozbudzonej naturze. A przecież to tylko schyłkowy maj otrząsnął się ze zmierzchu pogodnej nocy i jak możny królewicz rozsiał po świecie symfonję radosnych blasków. Stary, głęboki las zdawał się drżeć od niezliczonych ptasich śpiewów. Rośne powietrze, przepojone zapachami żywicy i paproci, wpływało w piersi rześkim potokiem zdrowia i wprost żywiołowej radości. Radość ta nie posiadała granic ani jakichś uchwytnych celów, była tylko przenikającą nawskroś mocą, porywającym w przestrzeń czarem, porywem, chaosem nieokreślonych pragnień. Każda trawka, listek paproci, igiełka sosny, i ten las nieprzejrzany, i to niebo błękitne, i te chóralne śpiewy, to wszystko, co ogarniały oczy -ciągnęło ku sobie duszę ludzką, pełną zachwytu,
prosiło o spojrzenie, pieszczotę, o przygarnięcie i pocałunki. Wszystko to miało swoją mowę, powab i niewysłowne obietnice.
O takiej porze wyspana Hanka Miłosielska wyszła na ganek leśniczowski. Dwa kroki może postąpiła i stanęła jak wryta, jakby ją urzekł ów majowy, leśny poranek. Prędkim ruchem obu dłoniami chwyciła się za piersi, jakby w obawie, aby fala uroku nie rozerwała ich z radości. Stała tak chwilę w tej zachwyconej pozie, jak wstrzymana w biegu rozswawolona sarna, cudna i świeża, jak ten wiosenny ranek. Zdawało się, że ów wschód słońca uwił ją z rosy i leśnych kwiatów. - fragment książki

3-09-2019, 16:16 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.