» » Pamiętniki D'Antony - Aleksander Dumas (ojciec)

Pamiętniki D'Antony - Aleksander Dumas (ojciec)

Cherubino i celestyni
Mam tu mówić o rozbójnikach. Ciekawy czytelnik niechaj się ze mną uda do Kala- bryi, niech się dostanie przez stronic skały, przepaści i jary, na wysokości Apeninów, a stanąwszy na ich szczycie, zobaczy — zwracając się ku południowi, po lewej stronie Kozenzę, po prawej Santo-Lucido, a przed sobą o tysiąc prawie kroków, drogę oświeconą w tej chwili znaczną liczbą ognisk, w koło których tłumią się zbrojni. Ci ludzie ścigają zbójcę Żakomo, tylko co nawet mieli z jego bandą utarczkę; lecz że noc zapadła, zawiesili broń i oczekują nim dzień zaświta dla dalszej pogoni.
Zwróćmy dopiero oczy ku tej pochyłości: na dość obszernem i urwistem wzgórzu, otoczonym czerwoniawemi skałami, zielonemi i gałęzistemi dęby, bladą i karłowatą zarosłą — rozróżnić można naprzód czterech ludzi, zajmujących się przygotowaniem wieczerzy, z których jedni rozniecają ogień, a drudzy obierają barana za nimi kilku bawiących się w Marra; dwóch, jak dwa posągi nieruchome, stojących na straży, i bardziej można by ich wziąć za dwa usterki skały, aniżeli za ludzi żyjących: w głębi kobietę siedzącą w milczeniu, lękającą się poruszyć, ażeby nie przebudziło się uśpione na jej łonie dziecko; na koniec trochę w ustroniu postrzegamy zbójcę , który ostatnią skibę ziemi rzucił na grób świeżo wykopany. - fragment książki

7-03-2020, 10:08 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.