» » Sinobrody i inne opowiadania - Maciej Szymczak

Sinobrody i inne opowiadania - Maciej Szymczak

„Istota tak plugawa, tak bezbożna, iż na samo wspomnienie jego wizyty ogarnia mnie obłęd. Leżałem sparaliżowany strachem, a ciemny kształt rozrastał się na mych oczach, formując z ciemnych smug swa ohydna bryłę. Poczułem energię tak złą, że aż mnie zemdliło. Gdybym mógł się poruszyć, pewnie czym prędzej pobiegłbym do łazienki i zwrócił niestrawione resztki kolacji. Jednak byłem sparaliżowany od stóp do głowy, owinięty kokonem niemocy, zdolny jedynie chłonąć obezwładniająca energię ciemnej materii. Czułem się niczym bezimienny kolos wyciosany w kamieniu, zdany na łaskę twórcy, który chciał zakląć w mej duszy opowieść.

On przybył, aby rzec mi coś ważnego.

On był niegdyś człowiekiem.


Z mroku wyjrzały żarzące się pochodnia ślepia: Odbita w nich piekielna czeluść, gorzała nienawistnie, kpiąc z mej ludzkiej ułomności.

- Też kiedyś byłem człowiekiem – zaśmiał się, roztaczając swe ciemne macki nad mą głową.

- Imię moje Gilles De Rais. Zwą mnie Sinobrodym.
A teraz posłuchaj. Opowiem ci moja historię…"

26-08-2019, 21:15 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.