Paląc odrostki winorośli
Palę w tym starym piecu (zbudowanym dawno
temu ze staromodnych kafli przez zduna Sychtę)
suche odrostki winorośli, mocno przyciętej w zeszłym
roku, co było konieczne, bo okryła liśćmi niemal
całą drewutnię, łącznie z drzwiami i wąziutkim oknem.
Ogień z tego niewielki (choć miły), więc i ciepła mało,
tyle co brudu za paznokciem czy na łyżce dziegciu.
Ale gdy tylko mu dorzucę smolną drzazgę, od razu
cała sprawa wygląda poważniej, a zarazem jaśniej,
bo nagle płomień się rozrasta, a jego giętkie języki
zaczynają się z czasem zakrzywiać niby żebra łodzi.
I widząc to, gotów jestem wierzyć, że gdybym miał
tu łódkę, niechby płaskodenną ze szklanego włókna,
nie musiałbym się uczyć chodzić po wodzie.
- Autor: Krzysztof Bieleń
- Kategoria: poezja
- Język: polski
- ISBN: 9788363906634
- Data wydania: 2015-12-31
- Liczba stron: 62
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Mamiko