Paźniewski jest sztukmistrzem. Wystarczy, że posłyszy,jakieś magiczne słowo, a już je obudowuje felietonowym mięsem, zgarniając z różnych półek wiedzy zadziwiające obrywki, przypasowując je do głównego tematu. W ten sposób udało mu się przenicować siedemnastowiecznego Barucha Spinozę, którego przy
Tom prozy "Czyste szaleństwo" zawiera osiem opowiadań złożonych z metaforycznych obrazów, z których wyłaniają się psychologiczne sylwetki bohaterów uwikłanych w różne życiowe sytuacje i charakterystyczna perspektywa widzenia świata zbliżona w swym klimacie do Schulzowskiego przemijania.