Smutny był żart - Jacek
- To metoda. Do każdej kobiety trzeba jakoś podchodzić. Czasem jednak różne metody dają ten sam skutek. - Więc to metoda, pan się mną jednak interesuje? - Ja? To pani chciała ze mną tańczyć. - Bo uwielbiam tango. Stare, przedwojenne tango. Mam w domu gramofon z tubą i korbką i wieczorami puszczam