Rovigo - Zbigniew Herbert
„Rovigo” to jeden z ostatnich tomów Zbigniewa Herberta. Zbiór przepełniony jest melancholią i rozrachunkiem z przeszłością, stanowi gorzkie podsumowanie drogi życiowej, a być może nawet pożegnanie z czytelnikiem.
„Rovigo” to jeden z ostatnich tomów Zbigniewa Herberta. Zbiór przepełniony jest melancholią i rozrachunkiem z przeszłością, stanowi gorzkie podsumowanie drogi życiowej, a być może nawet pożegnanie z czytelnikiem.
Rozmowy z samym sobą, wywiady prasowe, odpowiedzi na ankiety. Ze Zbigniewem Herbertem o literaturze, historii i polityce rozmawiają m.in. Renata Gorczyńska, Adam Michnik, ks. Janusz Pasierb, Jacek Trznadel... "Ktoś zapukał do drzwi. Rogowe okulary, kraciasta marynarka i notes w ręku. Nie ma
Czym jest ta książka? Zbiorem szkiców. Sprawozdaniem z podróży. Pierwsza podróż realna po miastach, muzeach i ruinach. Druga poprzez książki dotyczące widzianych miejsc. Te dwa widzenia, czy dwie metody, przeplatają się ze sobą.
"Na każdy jego wiersz się czekało, każdą kolejną książkę omawiało w gronie miłośników poezji jako wydarzenie artystyczne i moralne wielkiej wagi. Można było ręką zasłonić nad wierszem nazwisko autora, a i tak tekst jego był zawsze rozpoznawalny. Dane mu było mówić głosem własnym, co zdarza się
Lekcja poezji, kultury i sztuki Zbigniew Herbert i Tadeusz Chrzanowski prowadzili korespondencję przez blisko pół wieku: od roku 1950 – kiedy Herbert miał dwadzieścia osiem lat, Chrzanowski dwadzieścia sześć i obaj byli dobrze zapowiadającymi się poetami – do roku 1998, czyli do śmierci Zbigniewa
Tom wydany na emigracji w czasie stanu wojennego. Wszystko, co najlepsze w poezji Herberta.
Czterdzieści dwa lata życia poety rozpięte miedzy symbolicznymi tytułami: Struna światła z 1956 roku i Epilogiem burzy z roku 1998, ciemnego roku śmierci. Dziewięć tomów, niespełna czterysta wierszy. A wśród nich galaktyka obrazów i zdań tak oczywistych w swej doskonałości, tak intensywnych w
W latach 50. Zbigniew Herbert własnoręcznie sporządzał dla najbliższych przyjaciół książeczki ze swymi utworami. Jedną z nich były "Bajki" - zbiór ofiarowany Tadeuszowi Chrzanowskiemu, którego Herbert poznał wkrótce po wojnie w czasie studiów na Krakowskiej Akademii Handlowej. Ten rękopiśmienny
"Patrzysz na moje ręce są słabe - mówisz - jak kwiaty patrzysz na moje usta za małe by wyrzec: świat - kołyszmy się lepiej na łodydze chwil pijmy wiatr i patrzmy jak zachodzą nam oczy woń więdnienia jest najpiękniejsza a kształt ruin znieczula we mnie jest płomień który myśli i wiatr na pożar i na
"Podwójny oddech" to tomik poezji Zbigniewa Herberta zawierający wiersze dotąd nie publikowane. Tomik opatrzony jest wstępem Barbary Szczepuły, która opowiada historię powstawania wierszy poety. Znajdziemy tu między innymi takie wiersze jak: Ręce i oczy, Mrówki, Kwiatek, Piosenka o zamieraniu, Oto