O trzech braciach i o żywej
"Była raz wdowa, trzech synów miała. Kochała wszystkich trzech. Dwaj - to mądrale, żyli statecznie. Trzeci - o trzecim wspominać śmiech! Bo cóż, że w polu, bo cóż, że w chacie zrobił ochoczo, co zrobić miał, jeśli o każdej swobodnej chwili nic - tylko śpiewał! Śpiewał i grał! Ten brat najstarszy