Jana Ciągwy władza nad
Ujął krzepko w obie dłonie maczugę i zamachnąwszy się szeroko, z pasją zdzielił nienawistny kamień, który tak nie w porę spadł z nieba. Nad pustą sawanną rozbrzmiał tryumfalny okrzyk. Myśliwy, upajając się zemstą, miażdżył i gruchotał dziwny kamień. A na sąsiedniej planecie - której istnienia