Na skalnej drodze - Edward
...I rozpoczęły się dni jak z bajki. Rano, gdy dolina pogrążona była jeszcze w głębokim granatowym cieniu, Rohacze żarzyły się różowym światłem, które coraz to silniej ogarniało inne szczyty. Porywane wiatrem tumany śniegu płonęły jak pochodnie. Po solidnym śniadaniu ruszaliśmy na wędrówkę. Było