Strona Główna » Chmura tagów » tadeusz gajcy

Niewiele wiem jaj ty zapewne:idziemy razem patrząc czujnie:ty - na gwiaździstym, prosty niebieszukasz płomienia i mnie w łunie,ja - odwrócony - serce pełnemiłosci smutnej niosę jakżołnierz mogiłę pod swym hełmemniesie przez czas.Tadeusz Gajcy (1922-1944)

21-12-2020 0 Czytaj

Opo­wieść z in­ne­go świa­ta Śnieg jak po­sąg ra­mio­na­mi trzy­mał chmu­ry kred­kę i wy­cho­dził świat dłu­gi bar­dzo jak rze­ka lub szy­na w drze­wach krą­głych jak pa­cior­kach lamp. Wo­da cie­kła, gdy ce­dro­wą ar­ką jak za­baw­ką -- czło­wiek świat na­wie­dził i le­żą­ce pod zie­mią w

03-10-2020 0 Czytaj

Bal­la­da o sta­jen­ce Mat­ka peł­na uśmie­chu i che­mii dło­nie za­my­śla­ła w ba­lii co wie­czór... a nad dłoń­mi ty­mi trzej kró­lo­wie spóź­nie­ni pła­ka­li. Na­wet anioł­ki. Gip­so­we i krą­głe na ko­lę­dach jak wiel­błą­dach fru­wa­ją­ce, krót­kie szat­ki ha­fto­wa­ne ogniem na jej rę­ce

20-09-2020 0 Czytaj

Kan­tycz­ka wo­ła­nia peł­na Gwiaz­dy nie­ja­snej pro­wa­dzo­ny wzo­rem po na­pój się­gam i ja­dło. Któ­ry ogni­stą ko­ro­nę na czo­ło sczer­nia­łe kła­dziesz, nad rąk po­chy­ło­ścią sen­ną in­ne­go nie bu­duj do­mu, je­śli nie zdo­łasz z ka­mie­nia gło­su ludz­kie­go wy­do­być. Któ­ry prze­czu­ty

08-06-2020 0 Czytaj

Wybór poezji poety pokolenia Kolumbów w wyborze Stanisława Beresia.

08-03-2020 0 Czytaj

Wybór wierszy Tadeusza Gajcego (1922-1944), najwybitniejszego obok Krzysztofa Kamila Baczyńskiego poety pokolenia kamieni rzuconych na szaniec. W ogólniaku wysysaliśmy z Powstania warszawskiego moc, wiarę i zapał na następne dojrzalsze lata. Była to dla mnie inspirująca lekcja, tym prostsza do

03-08-2019 0 Czytaj

Dro­ga ta­jem­nic Błę­kit­nie­ją­cy umar­łych proch ro­śnie w zie­mi moc­ny jak ży­wioł i na oczach pi­sze co noc krę­te zna­ki jak mróz na szy­bie. Bia­łą czasz­ką ko­ły­sze księ­życ, sto­sy pla­net utka­nych z ko­ści, za­gu­bisz się, po­my­lisz -- w tym to­ko­wi­sku zwie­rząt szkli­stym wło­sem

20-02-2019 0 Czytaj

Uko­cha­nej Gdzie zgię­ty do­mem gra­jek smycz­kiem spod pal­ców wart­kich to­czy zie­mię i nie­bo wiel­kie, nas ma­lut­kich, ulicz­ne drze­wo szu­mi zwięź­le. Je­ste­śmy tu­taj wy­chy­le­ni za każ­de sło­wo. Dłoń się zdar­ła już od gła­ska­nia szorst­kich tru­mien i w oczach krzyż po­zo­stał

17-02-2019 0 Czytaj