Kustosz Karpinowa - Piotr
"Oboje spojrzeli na Adeline. Dziewczynka stała spoglądając na przemian to na płaczącą matkę, to na leżącego ojca. Widać było, że jest całkowicie zdezorientowana. Czyżby ona rzeczywiście nic nie rozumiała? - pomyślał Krzysztof. - Przecież to już duże dziecko..."