Jak morze wybrało się za
"Pewnego dnia wstało w różowym humorze Morze. I myśli: dlaczego ta sójka się za ,nie wybiera I wybrać się za mnie nie może? Zaświadczy niezgorzej o moim honorze, Gdy ja się za sójkę wybiorę. Spakuję manatki, kapelusz nałożę... Choć zjawić się mogę nie w porę: Bo może ta sójka jest dziś u dentysty