I obiecuję zazdrość kochanie - Jadwiga Courths-Mahler
Czuła, że za chwilę zemdleje. Zrobiło jej się mdło, jak wtedy, kiedy jako mała dziewczynka wypiła butelkę wina, sądząc, że to sok. Ale teraz nie była mała dziewczynką; przed nią stał mężczyzna, którego kochała; wiedziała o tym. Była tak bliska jego twarzy, oczu. Ciepło, którym emanował Hans